Kondycja, do poprawienia!


Oj, tak kondycja do poprawienia i to koniecznie 🙂
W ostatni weekend postanowiliśmy zrobić lokalną wycieczkę.
W związku z tym że zima trwa (choć i tak jest dobrze) i zwiedzanie nie jest najlepszym rozwiązaniem, postanowiliśmy pojechać w nasze piękne góry 🙂

DSC_9179

Jako że, dawno nie byliśmy w górach to zdecydowaliśmy się tylko na pójście pod Morskie Oko.
Nigdy nie było dla mnie to problemem, a tu niespodzianka, pod koniec docierania do schroniska nogi już mocno protestowały, 9km w jedną stronę jednak dało radę.
Cóż, jednak przerwa w chodzeniu nie jest dobra 🙂

DSC_9180

Na szczęście patrząc na innych młodych ludzi którzy byli tak zmęczeni życiem, że musieli jechać saniami (50zł w jedną stronę) dodaje nieco sił i wiary 😛
Tak, sanie 50zł a i tak nie dojeżdżają do samego Morskiego Oka.

Na trasie sporo ludzi, w końcu ferie,  ładna pogoda i weekend 🙂
W schronisku jeszcze więcej, udało się nam jednak kupić odpowiednie napoje – w zależności od preferencji rzecz jasna 🙂
Chwilę posiedzieliśmy, coś przegryźliśmy i ruszamy w drogę powrotną 🙂

DSC_9212

DSC_9214

DSC_9219

Po powrocie do parkingu, z radością wchodzimy do samochodu i jedziemy na upragniony obiad 🙂
O dziwo udaje nam się szybko znaleźć odpowiednią karczmę  szybki posiłek i ostatni cel dzisiejszego dnia – termy Białka!

Na basenach, jak na basenach po większym zmęczeniu jest po prostu cudnie, aż nie chce się wychodzić.
On-Line kupiliśmy bilet open na 3,5h – wystarczająco dużo by się „umyć” 🙂
Same termy dobre, podzielone na strefę głośną oraz cichą,
sporo basenów na zewnątrz i mimo dużej ilości ludzi nie brakuje miejsca.
Sauna, hmm… no nie polecam, sama sobie jest ok, ale obowiązuje strefa nagości,
ja niekoniecznie chcę patrzyć na starego dziadka z zwisającym.. no wiecie 🙂
Jak komuś nie przeszkadza to proszę bardzo, jak dla mnie jednak powinien być podział.

Dla osób które lubią śnieżne szaleństwo, przy samych termach jest również stok narciarski więc można jeszcze pojeździć 🙂

Po późnym powrocie do noclegu, postanowiliśmy jeszcze zjeść kolację, na szczęście udało się po 22 znaleźć miejsce gdzie możemy jeszcze coś zjeść 🙂

 Rano, postanowiliśmy jechać do Zakopanego na obiad, nie był to dobry pomysł. Korki które mijaliśmy nie zachęcały do powrotu, ale cóż wracać i tak będzie trzeba. Wcześniej jeszcze Msza Św. w góralskim stylu, skrzypki, śpiewy – jak u Janosika, fajna sprawa 🙂

W Zakopanem szybki obiad, lekki spacerek i wracamy, długo wracamy.
Oczywiście że mogliśmy się tego spodziewać, ale jako kierowca mogę chwilę ponarzekać 🙂
W końcu po ponad 2h jesteśmy z powrotem w Krakowie i kończymy nasz krótki lokalny wyjazd.

Jak też bywało wcześniej zamieszczam ceny które mogą was zainteresować 🙂

Parking na Łysej Polanie: 20zł za cały dzień
Bilet do Tatrzańskiego PN: 4zł (normalny) – od marca ma być 1zł drożej 😉
Kawa/herbata/małe piwo w Schronisku pod Morskim Okiem: 5zł
Bilet Open 3,5h w Termach: 71zł (przy zakupie przez Internet)
Parking pod termami bezpłatnie

DSC_9254

DSC_9209

DSC_9203

DSC_9227

DSC_9232

DSC_9256

do góry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s